Wtorek, 19 listopada 2019 Imieniny obchodzą: Elżbieta, Seweryn, Seweryna
Szukaj:

Kategoria: Wydarzenia

O Janie Karskim w Miejskim Ośrodku Kultury


Słynny emisariusz Jan Karski, który między innymi powiadomił zachodnich aliantów o tragicznym losie Żydów pod okupacją niemiecką, był bohaterem monodramu „Zupa rybna w Odessie”. Sylwetkę bohatera przedstawił na deskach sceny Miejskiego Ośrodka Kultury Sebastian Ryś.

 


 

- Zupa rybna w Odessie, a więc coś wykwintnego, rzadko spotykanego, ale obarczonego pewnym ryzykiem, czym można się zadławić. Odessa to Polska, wielka, od morza do morza. Arkadia marzeń, nieuchwytna, a może uchwytna – to się okaże – nie zdradza zbyt wielu szczegółów wykonawca i dodaje: – Monodram jest o Janie Karskim, o jego podróży, o jego zmaganiach, o tym, jak dociera do Stanów i do Anglii, jak melduje o tym, co się dzieje w okupowanej Polsce, ale jest to przedstawione w ujęciu pytania: jak to mu się udało - mówi Sebastian Ryś.

Wrocławski aktor ma szczególne prawo, żeby zajmować się tym tematem. Jego dziadek, Zbigniew Ryś, był w czasie II wojny światowej jednym z najbardziej znanych sądeckich kurierów. Był także uczestnikiem głośnej akcji odbicia aresztowanego Jana Karskiego z sądeckiego szpitala. Akcja „S” miała niezwykle spektakularny przebieg, który tak opisuje Zbigniew Ryś w swoich „Wspomnieniach kuriera”:

„Umówionego dnia o godzinie 23 Karski miał być sprowadzony do drzwi od strony kostnicy na tyłach szpitala przez doktora Słowikowskiego. Jenet miał czuwać z nożem rzeźnickim przed bramą główną szpitala i w razie alarmu bezszelestnie zlikwidować niemieckiego wartownika. Ja z Głodem mieliśmy przeprowadzić Karskiego od drzwi szpitalnych do kostnicy, aby przebrać go w cywilne ubranie. Z kostnicy mieliśmy dojść do Kamienicy, która płynie w pobliżu i jej korytem, aby zgubić pościg, przedostać się do ujścia Kamienicy do Dunajca. Tam, poniżej cmentarza żydowskiego, czekał na nas kajak ukryty wcześniej w zaroślach. Następnie trzeba było przewieźć Karskiego Dunajcem do Marcinkowic pod opiekę Jana Morawskiego, syna właściciela majątku, którego wciągnęła do akcji moja siostra Zosia.”

Nie wszystko poszło według planu. Wspomniane drzwi okazały się zamknięte, wywrócił się kajak, ale ostatecznie Karski dotarł do Marcinkowic i mógł kontynuować swoją działalność. O tym także jest wzmianka w przedstawieniu „Zupa rybna w Odessie” to pierwsza część wspomnień o rodzinie mocno związanej z Nowym Sączem (Rysiowie mieszkali przy ul. Matejki 2).

Na godz. 18.00 zaplanowano w ratuszu promocję książki Jacka Rysia, syna Zbigniewa, pt. „Na ścieżkach Fantoma”. Fantom to jeden z okupacyjnych pseudonimów słynnego kuriera.

[POBIERZ ZDJĘCIA]

  

Autor: Biuro Prasowe UM/WT Dodano: 2019-05-16 14:37:15